.

.

wtorek, 21 grudnia 2010

Barszcz z uszkami ?...

.... nie, z myszkami!!!!!!!

 ... takie menu wigilijne preferuje moja fauna domowa. Kota nasza znaleźna nie doczekała się swojego prawowitego właściciela i na dobre pozostanie chyba u nas. Wszelkie zachowania dotyczące podstaw higieny kota wskazują, że był to kot wychowany w domu z wybiegiem i niestety nijak nie mogę jej nauczyć korzystania z kuwety. Czym to skutkuje, każdy wie i niestety ku mej rozpaczy pomieszkanie moje raczej  nie pachnie fiołkami mimo usilnych starań usuwania kocich "wpadek". Może ktoś zna skuteczny sposób  na wychowanie dorosłego kota?  Nasze noce też pozostawiają wiele do życzenia. Jako, że kot zwierzę łowne - prowadzi raczej nocny tryb życia. Do momentu, kiedy Księciunio absolutne panował w domu nie było większego problemu. Obecnie wygląda to mniej więcej tak:




Przygotowania wigilijne w tym roku nieco opóźnione przez moja niedyspozycję. Łakomstwo nie popłaca i niestety moja wątroba wiekowa dała mi się we znaki wespół zespół z woreczkiem żółciowym. Zatem to kilkudniowej intensywnej kuracji dopiero dzisiaj zabieram się do rzeczy. Opowiem wam, co w śląskim domu przyrządza się na Wigilię. Nie jest to wprawdzie radykalnie tradycyjne menu, ale zawiera kilka dań niezbędnych - przynajmniej na Śląsku Cieszyńskim. Nasza kolacja wigilijna powstaje w oparciu o tradycje pochodzące z różnych stron kraju - tak, jak moja rodzina. Jemy barszcz z uszkami, pierogi z kapustą, kapustę z grzybami, ryby w innej postaci. Z typowo śląskich łakoci przyrządzam moczkę. Zdjęcie poniżej wstawione pochodzi z netu, ponieważ moja moczka ugotowana zostanie dopiero jutro. Wygląd moczki na pozór nie zachęca do jej konsumpcji i z tego powodu moje dzieci przez wiele lat nawet nie chciały jej spróbować. Dzisiaj zajadają się tym kalorycznym przysmakiem zawierającym to, co najsmaczniejsze w zimowym menu. Podaję przepis :
Składniki:
·  pół gotowego piernika do moczki (najlepiej kupić od piekarza),
·  słoik kompotu ze śliwek (1 l),
·  słoik kompotu truskawkowego (1 l),
·  słoik kompotu z agrestu (1 l),
·  1 cytryna,
·  paczka orzechów włoskich,
·  paczka rodzynek,
·  paczka suszonych śliwek,
·  paczka migdałów,
·  paczka suszonych moreli,
·  paczka suszonych fig,
Gorzka czekolada i kakao w proszku w ilościach zależnych od indywidualnych preferencji !!!
Przygotowanie:
Przygotować bardzo duży garnek (większy niż na zupę). Piernik pokroić w kostkę, wrzucić do garnka napełnionego do połowy wodą i rozpuszczać ok. 1/2 godziny od czasu do czasu mieszając. Zagotować i mieszać do momentu uzyskania klarownego połączenia. Dodać cukier do smaku lub miód, kakao w proszku i połamaną w kawałki czekoladę.
Cały czas gotując na małym ogniu dodajemy po kolei:  odsączone z owoców: kompot ze śliwek, kompot z truskawek  i kompot z agrestu . Zagotowujemy i po przestudzeniu miksujemy blenderem do uzyskania jednolitej masy. Następnie dodajemy pokrojone w drobne kawałki orzechy włoskie, suszone morele (wcześniej opłukane ciepłą wodą), figi, migdały, suszone śliwki (opłukane wodą), rodzynki oraz sok z całej cytryny oraz uprzednio oddzielone owoce z kompotów, Doprowadzamy do zagotowania cały czas mieszając. Dobra moczka ma konsystencję gęstej śmietany. Należy brać pod uwagę fakt, że piernik pęcznieje z upływem czasu i należytą gęstość osiąga po upływie jednej doby. Można jeść na ciepło i na zimno (lepiej smakuje na zimno). Smak tej potrawie nadają: piernik i suszone śliwki oraz kompot agrestowy. Można doprawić odrobina cynamonu.
















Makówki to deser znany pod różnymi postaciami. Podaję prosty przepis, deser jest na tyle nieskomplikowany, że może go przyrządzić osoba nie przejawiająca kulinarnych talentów. Udaje się zawsze!

Składniki:
  • ok 1,5 l mleka
  • ok. 150 ml miodu
  • 300 g maku zmielonego na sucho
  • 1 łyżka masłą
  • wanilia naturalna lub cukier waniliowy.
  • 200 g sucharków lub duża słodka chałka, w ostateczności bułka paryska
  • 0,5 szklanki mielonych orzechów (laskowych lub włoskich)
  • 100 g rodzynek
  • bakalie do dekoracji (orzechy, migdały, figi, rodzynki, morele...)

Etapy przygotowania
1 l mleka zagotować z wanilią i 1 łyżką masła, dodać zmielony mak i na bardzo małym ogniu gotować ok. 15 minut le mieszając i dolewając mleka. Pod koniec gotowania dodać miód, orzechy mielone i rodzynki.
Masa powinna być niezbyt  gęsta.
Do jednej większej lub kilku mniejszych salaterek przekładać masę makową naprzemiennie warstwami sucharków.
Jeśli sucharki są grube, pokruszyć je i przesypywać nimi warstwy masy makowej.
Na górze powinna być warstwa maku, którą należy udekorować  najlepiej grubą warstwą bakalii.
Makówki odstawić na minimum 12 godzin, by sucharki "wypiły" wilgoć z masy makowej,
a makówki miały gęstą , zwartą konsystencję.




















Pozostając przy deserach nie można pominąć cieszyńskich ciasteczek i w tym miejscu posiłkuję się wiadomościami z netu :

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
Ciasteczka cieszyńskie pojawiły się wraz z panowaniem Habsburgów na terenie Śląska Cieszyńskiego na przełomie XVIII i XIX wieku. Gospodynie pieką je z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy oraz z okazji większych uroczystości (wesela, chrzciny). W Tradycjach kulinarnych Cieszyna autorstwa Urszuli Zwardoń, Renaty Dąbrowskiej i Doroty Wiewióry (Cieszyn 2004 r.) obszernie opisana została tradycja wyrabiania ciasteczek cieszyńskich: Zwyczajem głęboko zakorzenionym w tradycji Śląska Cieszyńskiego jest pieczenie drobnych ciasteczek przed Świętami Bożego Narodzenia – co najmniej dwa tygodnie przed świętami, aby zdążyć przed rozpoczęciem świętowania. Ilość i jakość ciastek zależała od zasobności gospodarzy, gdyż były to drogie wyroby. Do ich sporządzania używało się dużych ilości masła, cukru, ale były również przepisy, do których potrzebna była jedynie margaryna i skwarki. Innym niezbędnym składnikiem wykwintnych ciasteczek były bakalie. Najbardziej popularne były orzechy włoskie i laskowe, ale używało się też migdałów, kokosu i rodzynek. Dodawano też alkoholu do smaku. W bogatych domach piekło się od kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu rodzajów ciasteczek o przeróżnych kształtach: kiełbasek, grzybków, salami, rogalików, kwiatków etc., nierzadko bardzo wymyślnych, charakteryzujących się kruchością, delikatnością i bardzo dobrym smakiem. Najbardziej popularnymi ciasteczkami były pierniczki, które wycinano foremką, aby nadać im ciekawy kształt. Pierniczki piekło się z dodatkiem przypraw korzennych, miodu, jaj i masła. Były to pierwsze ciastka, od których zaczynało się wypieki, ponieważ potrzebowały najwięcej czasu, aby skruszeć. Inne, bardzo popularne ciastka to: kruche sklejane dżemem i składane warstwowo, aby tworzyły piramidę, kulki ponczowe, zozworki z dodatkiem imbiru (panowie lubili je do wina), albo anyżówki, amoniaczki, ciasteczka formowane przez maszynkę, półksiężyce wykrawane kieliszkiem, margarynioczki. Były też domy, w których piekło się ciasteczka kruche z mąki, jaj, cukru i masła, wycinane foremką w różne kształty, np. liście dębu, choinki, grzybki etc. Były one większe niż poprzednio wymienione ciastka. Po upieczeniu wieszano je razem z jabłkami na choince jako ozdoby. Upieczone ciastka przechowywało się w pudełkach, każdy rodzaj osobno, aby nie wyschły i nie zmieniły smaku. Wszystkie te ciastka znane są do tej pory i pieczone przed Bożym Narodzeniem, jednak z czasem zaczęto wzbogacać przepisy i obecnie stosuje się więcej bakalii, alkoholu i masła – dla udoskonalenia smaku. Pozostał także zwyczaj obdarowywania się ciastkami przed świętami. Małe paczuszki ciastek, udekorowane gałązką jodłową lub świerkową zabiera się, idąc w odwiedziny do rodziny i znajomych, w zamian otrzymuje się podobne. Chociaż panie pieką te same ciastka, to każda z nich ma inny sposób dekoracji, czasem stosuje się różne dodatki, przez co wypieki stają się bardziej atrakcyjne. Emilia Kołder w Kuchni Śląskiej (Ostrawa 1978 r., s. 237-260) podaje wiele receptur na przygotowanie ciasteczek. Możemy znaleźć m.in. przepis na ciastka orzechowe, na ciastka kruche – cynamoniki kruche, ciastka ze skwarek. Na przestrzeni lat przepisy na ciastka nie uległy zmianie. Zmiany dotyczą tylko sposobu pieczenia. Dawniej pieczono ciasteczka w piecach – podobnie jak chleb, dzisiaj piecze się je w elektrycznych lub gazowych piekarnikach w tzw. trombie. Obecnie gospodynie mają dostęp do szerszej gamy środków do dekoracji ciasteczek (posypki o różnych kolorach i kształtach), dawniej same barwiły lukier np., sokiem z buraków, marchewki etc. Ciasteczka cieszyńskie cieszą się ogromną popularnością na terenie Śląska Cieszyńskiego. Nadal są ozdobą stołów podczas wielu uroczystości rodzinnych. Coraz częściej podawane są przez firmy cateringowe podczas konferencji, czy seminariów, których uczestnicy, często spoza Śląska, mogą posmakować tych słodkości. Produkcja ciasteczek jest bardzo pracochłonna. Cukiernik musi wykazywać się dużą precyzją i dokładnością wykonania, co jest utrudnione małymi rozmiarami ciastek. Najczęściej produkuje się tacowe ciastka kruche, biszkoptowe, biszkoptowo-tłuszczowe, orzechowe, migdałowe i bezowe. Ze względu na ich rozmiary wymagane są wysokie kwalifikacje zawodowe pracownika, precyzja i dokładność wykonania. Najlepsze efekty wizualne osiąga się przez ułożenie co najmniej kilku gatunków ciastek tacowych w jednym opakowaniu, stąd z reguły sprzedawane są w zestawach kilku asortymentowych. Produkcja ciastek tacowych jest bardzo pracochłonna, co znacznie ogranicza ich wytwarzanie (Czesław Dojutrek, Andrzej Pietrzyk Ciastkarstwo, 1974 r., s. 366).
















Z opóźnieniem zabieram się za pieczenie w foremkach zakupionych  latem na jarmarku w Rożnov:
















Na marginesie ściśle kuchennych tematów pokażę Wam anioła, którego ostatnio zrobiłam. Miał się zaprezentować w "Szufladowym" wyzwaniu - ale jakoś tak wyszło...






















i jeszcze skromna zawieszka:
















a teraz... najlepszy  mój cukierek wigilijny:











do schrupania, nieprawdaż?
Miłego gotowania i przypominam o CANDY!!!  (banerek powyżej)

5 komentarzy:

  1. Widzę, że gotowanie idzie u Ciebie pełną parą.Przepisy super ale kto to wszystko zrobi???

    OdpowiedzUsuń
  2. super gość na ostatnim zdjęciu!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje doświadczenie jeśli chodzi o kotki ogranicza się do kotka w ilości jednej sztuki i to płci żeńskiej;)Ale tak myślę, myślę i chyba są dwa wyjścia... Pierwsze to takie, że to jest Pan kot a Panowie mają zwyczaj oznaczania terenu, rozwiązaniem może być kastracja.
    Następnym sposobem może być kuweta w ilości 2 sztuk. Dla każdego kotka osobna, najlepiej postawione w 2 różnych miejscach tak by każdy kotek załatwiał się w swojej kuwecie i miał w niej tylko swoje zapachy.
    Jeśli chodzi o noce to z moją kotką bywało podobnie. Gdy przychodził wieczór dostawała tak zwanej głupawki ;) Stała pod drzwiami tarasu i dawała znać, że chce wyjść. Początkowo bałam się, że jak pójdzie to już nie wróci, ale za każdym razem wracała :)Teraz gdy przychodzi wieczór a ona chce wyjść puszczam ją bez problemu. W nocy wyszaleje się na dworze a rano wraca do domu i grzecznie śpi prawie cały dzień. Dodam, że gdy były mrozy nie wypuszczałam jej na dwór, ale ona za bardzo nie chciała nawet wychodzić.
    I jeszcze coś... Zanim zaczęłam wypuszczać kotkę na dwór, została ona wysterylizowana aby nocne wypady nie kończyły się "wypchanym" brzuszkiem o czym też trzeba pamiętać.

    Mam nadzieję, że poradzisz sobie z kotkiem i Twoje problemy szybko się zakończą. :)

    Pozdrawiam Serdecznie... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. DVD wedding slideshow invitations can seamlessly combine the traditional written invitation with photos, music, personal messages and your love story
    into a DVD disc for making a unique and creative wedding invitation.
    Greek wedding favor almonds are not confined to traditional Greek weddings -
    in fact, there are many other Greek traditions and symbols that are available for all weddings.
    'Cake - Serve your wedding cake as the desert; this will enable you to book a two course meal package rather than a three course. Has the car supplier changed with the times, will they be able to meet the new customer demands, will the wedding car be able to meet the new customer demands. Our knowledge is to destroy trusty that apiece and every one of our events is a success.

    my weblog ... wrocławski dj na wesele

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey агe uѕіng Wordpress
    for your blog platform? I'm new to the blog world but I'm trying to
    get stаrtеd and сreate my оwn.
    Dо you need any html сoding knowledge to make
    youг own blog? Αny hеlp would be greatly aρpгeсiated!



    Alѕo νisit my homepage :: événements pour les entreprises

    OdpowiedzUsuń