.

.

niedziela, 20 listopada 2011

RÓŻOWY BARBIOWY

Nie lubię różu, ale kupiłam "z metra" oprawione kryształki i oczywiście nie wytrzymałam. Prawa ręka mnie koszmarnie boli, klamki nie potrafię otworzyć, z ubieraniem kiepsko. Jutro nawiedzę dochtora, to się przekonam czy jeszcze pożyję. A ja jestem z tych, co to pięć tabletek i do roboty nawet w niedzielę. Stara komunistyczna szkoła. O dziwo, szycie sutaszu nie wywołuje wiele bólu. Gorzej z obrabianiem zdjęć na kompie i pisaniem. Wyszło tak:

11 komentarzy:

  1. Piękny jest...choć też nie przepadam za różem:)
    Zdróweczka życzę. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nooo moja córka byłaby zachwycona! :D
    Ja w różowym wyglądam mocno nie teges, ale podziwiam dzieło samo w sobie :)
    Zdrówka życzę i żeby ręka przestała się buntować!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że barbiowy, mimo, że to kompletnie nie mój kolor, ale całość prezentuje się naprawdę ślicznie :)
    I trzymam kciuki, żeby ręka już nie bolała...

    OdpowiedzUsuń
  4. zdrowia, zdrowia !!!! moze masz to, jak mu tam....cieśnię.
    A wisiorek swietny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny :) róż jest, ale całość nie przesadzona, wygląda świeżo i sprawia wrażenie rozświetlonego wnętrza. Ja bym go ubrała ;) Dużo zdrowia Romo życzę !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez z checia przygarnelabym ten wisiorek !
    Jest naprawde sliczny!

    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  7. szybkiego powrotu do pełni sił, a róż też czasem jest potrzebny

    OdpowiedzUsuń
  8. Przede wszystkim życzę Ci jak najwięcej zdrówka.

    Muszę przyznać, ze osobiście nie przepadam za różem, ale to połączenie powoli mnie do niego przekonuje. Całość wygląda przeuroczo. W Twoich rękach wszystko zaczyna nabierać sensu - oby wszystko było z nimi w porządku.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. majestatycznie, tajemniczo mimo tego różu. Zdróweczka życzę.....

    OdpowiedzUsuń